Karnawał i post – są jak dwie archetypowe teatralne maski, z których jedną charakteryzują usta rozciągnięte w promiennym uśmiechu, drugą zaś- usta “wygięte w podkówkę”... Grudniowe święta Bożego Narodzenia, a potem styczniowe mrozy i dżdżystości, zimowe krótkie i mroczne dni oraz rozleniwione, senne wieczory sprzyjają niestety gromadzeniu tkanki tłuszczowej. Tkanka tłuszczowa, a zwłaszcza jej nadmiar, sytuuje się – jak na złość – w najmniej pożądanych miejscach: u panów najczęściej w postaci “walizki” przed sobą, czyli brzuszka; u pań natomiast różnie- często w biodrach, talii i udach, nie szczędząc na ogół cellulitu. To, że zimową porą tyjemy, częściowo jest spowodowane obyczajowością – społeczną tradycją “świątecznego obżarstwa”, kultywowanego dzięki obrzędom karnawałowym. Karnawał zaś tylko w małej części spędzamy na tańcu, który (jak każda forma wzmożonej aktywności fizycznej) pomaga spalać nadmiar kalorii, a w dużej części – na biesiadowaniu przy stole. Na zakończenie karnawału jest jeszcze Tłusty Czwartek, podczas którego nie zjeść bomby kalorycznej w postaci pączka uchodzi niemal za grzech; a później jeszcze Ostatki – i znów pączki, i... Nadwaga gotowa! Prawda jest też taka, że zimą organizm człowieka z natury domaga się gorących dań i cukru, ponieważ “jest mu zimno”, a zatem celebrowanie karnawałowego łakomstwa – idzie na rękę biologicznym potrzebom. Aż wreszcie nadchodzi wiosna i znów chcemy być szczupłe, piękne, zdrowe i nowe – bo skierowane myślą i ciałem w kolejny nowy etap życia, tym razem słonecznego i budzącego się do egzystencji. A zatem karnawał – warto zrównoważyć wewnętrznym postem, bo przecież warunkiem zdrowia, ładnego wyglądu i radości życia jest harmonia. Chodzi o to, by wesołą i smutną maskę “złączyć” w jedną – twarz szczęśliwego człowieka. Zaczynamy więc od diety: wykluczamy przede wszystkim słodycze, które nie służą absolutnie nikomu i niczemu, ponieważ kalorie w nich zawarte są automatycznie odkładane, nie dając organizmowi żadnej energii. Rezygnujemy też z objadania się pulchnym, białym pieczywem, smarowanym masłem; nie pałaszujemy także makaronów, klusek i ziemniaków z tłustą omastą. Nastawiamy się na owoce i warzywa, a tłustych mięs zrzekamy się na rzecz chudych ryb. Chude ryby to np. dorsz, sola, grenadier, natomiast śledzie i makrela są tłuste i również należy ich unikać! Staramy się oczywiście nie zakąszać niczego między posiłkami, ponieważ nie zaplanowany posiłek (a tym właśnie jest przekąska: nadprogramowym, spontanicznym posiłkiem) organizm odłoży natychmiast. Jeżeli już koniecznie musimy coś przekąsić – niech lepiej będzie to surowa marchewka, ale na pewno nie słodki budyń, czy kandyzowane owoce lub orzeszki (w tych niewinnie wyglądających przekąskach kryje się prawdziwa - i zdradliwa zarazem! - bomba kaloryczna). A przed nami – kolejne święta, tym razem Wielkanocne, symbolizujące odrodzenie i duchowy rozkwit... Przygotujmy – dla siebie i swoich bliskich – delikatny i lekki świąteczny stół. Niech zakwitną na nim kwiaty, które nasycą i ucieszą nasze oczy; a na talerzykach – niech zaroi się od szczypiorku, rzodkiewek, zielonych ogórków. Jajka – udekorujmy majonezem nisko tłuszczowym! Na tegoroczną Wielkanoc upieczcie, miłe Panie, ciasta typu LIGHT! Zaskoczą one podniebienia całej rodziny swą pysznością i słodkością, a Panie Domu – zaskoczą wszystkich szczupłością. Zatem – specjalnie dla łasuszków – przedstawiam kilka słodkich wersów, które osłodzą Waszą wyobraźnię i pomogą wytrwać w dietetycznych postanowieniach! Smacznego!
SŁODKA UCIECHA ŚWIĄTECZNA Keks rumowy z białek 4 białka, 1 szkl. słodziku (przeznaczony do pieczenia), 1 laska wanilii (starta), ok 15 dkg margaryny, 1 aromat rumowy, 1,5 szkl mąki, ½ łyżeczki proszku do pieczenia.
Białka ubijamy na sztywną pianę, do ubitej piany dodajemy małymi porcjami słodzik i startą laskę wanilii, całość ucieramy ok 15 min. Następnie dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i ciepłą roztopioną margaryną, całość ucieramy. Na koniec dodajemy aromat rumowy, wymieszać, wyłożyć ciasto do wysmarowanej niewielką ilością tłuszczu formy. Pieczemy w nagrzanym piekarniku ok 20 min. Mazurek 30 dkg mąki 20 dkg niskokalorycznej margaryny 3 łyżki słodziku w proszku – przeznaczonego do pieczenia 3 ugotowane żółtka, 1 żółtko surowe ½ tabliczki czekolady 1 łyżka cukru
Margarynę utrzeć ze słodzikiem na puszystą masę, dodać mąkę i zagnieść z ugotowanymi żółtkami i surowym. Całość schłodzić i rozwałkować na prostokątny placek. Piec w temperaturze 200 stopni – gorący placek posypać tartą czekoladą i udekorować owocami. Babka wielkanocna 50 dkg mąki 5 żółtek 30 dkg margaryny niskokalorycznej 2 łyżki słodziku w proszku (do pieczenia) 1 łyżka cukru 5 dkg drożdży ¼ litra chudego mleka 5 dkg rodzynek
W mące zrobić dołek, rozkruszyć drożdże i wlać połowę letniego mleka. Dodać 1 łyżkę słodziku i 1 łyżkę cukru. Całość wyrobić, pozostawić do wyrośnięcia. Pozostałe mleko, 1 łyżkę słodziku i 5 żółtek wyrobić, dodać rozpuszczoną margarynę i szczyptę soli, wyrobić i dodać rodzynki. Wyrośnięte ciasto wymieszać z utartymi pozostałymi składnikami. Ciasto przełożyć do formy i piec do godziny w temperaturze 180 stopni.
Truskawkowy sernik na zimno 50 dkg truskawek 2 łyżki słodziku w proszku 2 serki homogenizowane truskawkowe niskokaloryczne 1 opakowanie galaretki truskawkowej 3 łyżeczki żelatyny
Truskawki, słodzik, serki homogenizowane zmiksować. Do gotowej masy dodajemy rozpuszczoną żelatynę, całość przekładamy do tortownicy, pozostawiamy do stężenia. Stężoną masę ozdabiamy truskawkami i zalewamy galaretką.
Sernik 30 dkg mąki aromat waniliowy 1 łyżka słodziku w proszku (do pieczenia) 1 żółtko 2 łyżki jogurtu naturalnego 15 dkg margaryny niskokalorycznej Masa twarogowa: 50 dkg chudego białego sera 3 łyżki słodziku w proszku 3 jajka 4 łyżki margaryny 2 łyżki mleka w proszku aromat waniliowy 2 łyżki budyniu waniliowego
Z podanych składników zagnieść ciasto, 2/3 porcji rozwałkować, wylepiając spód tortownicy. Upiec na złoty kolor w temperaturze 180 stopni. 3 jajka utrzeć ze słodzikiem, dodają aromat waniliowy i twaróg. Dodawać stopniowo przestudzoną margarynę, mleko w proszku oraz budyń. Masę dokładnie wyrobić, układając na wcześniej upieczonym spodzie. Pozostałe ciasto rozwałkować, wycinając ozdoby, ułożyć na masie serowej, posmarować rozmąconym jajkiem. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 50 minut.
Dr Beata Będzińska (lekarz medycyny)
|

Piękna wiosną 2011






